Archiwa kategorii: claudia

CLAUDIA

Siedząc z kumplami w Londku kombinowaliśmy przy Teachersie jak ściągnąć do chałupy jakieś lachony – niekoniecznie polskiego pochodzenia. W Londku co prawda towaru masa, lecz jak się skusisz po jakiś towar – ktoś ci prowizorycznie może włożyć od tyłu kutasa. Na te sprawy trzeba uważać – miec cały czas oczy na około głowy, obserwując zwłaszcza podczas pobytu w dzielnicy dupodajnej Londka zwanej banalnie Soho. Zagnieżdżając się w uliczkach tajemniczego Londka natknęliśmy się nieraz na okoliczne odziane w skąpe spódniczki dupeczki, które zachęcały nas do wspólnego chędożenia. Nie skusiliśmy się jednak na to słysząc ich drobnomieszczański, rosyjski akcent. Temat rosyjski tego lata był wyniesiony na tapetę z powodu pogłoski o coraz większej ilości zachorowań rosyjskie rezydentki na rzerzączkowe zapalenie pochwy. Powiedziałem sobie… ho ho .. co to to nie… choć w majtochach mam trzecie plenum spółdzielni zenum, to nie mam zamiaru ryzykować mocząc swojego fajfusa w zapyziałej, zawirusowanej cipki. Jaka by nie była ładna, gładka, wygolona – to i tak nie miałem zamiaru skusić się na jakąkolwiek dupeczkę zza wschodniej granicy. Tak czy siak udałem się w dalsze zaułki, gdzie kręciło się dużo więcej fajnych, pachnących opalony dupodajnych lachonów. Postanowiłem zakręcić przy jednej z tych co tyłek wypychają wyżej niż głowę mają wkręcając, że mam niezły nieporządek w chałupie i chciałbym zrobić tam generalny porządek. Laska może nie wyglądała zbyt rewelacyjnie, jej szeroka spódnica zakrywała – zadawało się dość szeroką – dupę. Laska zgodziła się nieco odświeżyćmoje mieszkanko w zamian za drobną opłatę. Także postanowiliśmy rzucić wspólnie nieco okiem na stan mojego mieszkanka dzień później. Dzwonek do drzwi poderwał mnie nieco z siedzenia, a podbiegając do drzwi wyrąbałem szlifa o wystający wibrator, który zostawiła ostatnia laska, którą podejmowałem w domu – portugalska lodziara. Krew lekko zamroczyła widoczność przed oczyma, jednak nie uniemożliwiło mi to otwarcie drzwi. Poinformowałem tylko tą odzianą w wąskobiodrowe spodnie laseczkę, że cała chałupa jest praktycznie do sprzątnięcia, kiedy to zacząłem widzieć laskę wyraźniej. Zmieniłem zatem plany rzucając jej propozycję nie do odrzucenia dotyczącą zrobienia lodzika za 20 pandziaków. Zniechęcona i zdegustowana początkowo, w późniejszym terminie zgodziłą się już bez jakiegokolwiek marudzenia zginając się w kolanie i wychowując ruchy wahadłowe. Nieco później już po spuszczeniu się do otworu gębowego pani Klaudia będącą w Lonku rezydentką podejmującą polskich turystów, zaproponowała mi małą przechadzkę po niedostępnych dla przeciętnych turystów. Tutaj w zaułkach także poświęcono mi nieco czasu, czego efektem było zalanie ściany ciepłą spermą..

W ROLI GŁÓWNEJ… CLAUDIA!

Podrywacze poszukując wrażeń pośród angielskiej gawiedzi pubowej, wyrywając angielskie pasztety i niedociągnięcia natury, postanowili dać kres swym upokorzeniom. Czasy się zmieniają, dość walenia obwisłych dupeczek, macania cyców-zwisów i wylizywania nieogolonych cipeczek! Zdecydowaliśmy się na radykalne posunięcia, ruszając w miasto w poszukiwaniu dupeczek, które mogą zmienić nieopadające od kilku dni namioty w majtkach w obspermione ptaki. Jako że niedawno dotarliśmy do Londka – Zdroju, także odbijała nam się jeszcze kiełbasa krakowska z dużą ilością czosnku, co nie stanowiło jednak dla nas specjalnej różnicy – żadna laska nie oprze się podrywaczom! Wyszliśmy zatem na okoliczne ulice wietrząc przy tym nieco nieświeży chuch, zapijając go resztkami Stolnicznaja vodka. Mineliśmy pare azjatyckich dupeczek, które jednak szybko uciekły od nas, gdyż zauważyły że paker ma problemy gastryczno-kulinarne. Po prostu wział zbyt duży łyk ciepłej jak hawajskie powietrze wódki i zwrócił naturze resztki sałatki śledziowej, kiełbasy, buraczków oraz knedli nadziewanych suszonymi śliwkami. Cóż … mały spawik czasem nie jest zły – nie zrażeni tym faktem zatrzymaliśmy się obok pobliskiego przystanku autobusowego. Z pierwszego autobusu nie wyszedł nawet żaden człowieczek. Skoczyliśmy w międzyczasie po jakiegoś szczochowego angielskiego browara, w międzyczasie oczekując na kolejny autobus. Kiedy zatoczył się doubledeck pod przystanek – zauważyliśmy, że w drzwiach stoi niezła blondyneczka – zaraz gdy wysiadła chcieliśmy z nią zagadać, lecz Stolnicznaja spowodowała stwardnienie języka i nie mogliśmy wypowiedzieć ani słowa. Widać było że i pakerowi to alko dało się we znaki, gdyż co chwilę chodził za rynnę pozostawić szczocha. Podbiegliśmy szybko do laski, która wysiadła z busu. Jej tyłeczek świetnie bujał się przy zachodzącym angielskim słońcu, zupełnie jakby się huśtał na pokazie mody. Chcieliśmy złapać ją za tyłeczek, lecz w odpowiedniej chwili spostrzegliśmy, że za takie postępowanie moglibyśby dostać w ryło. Zaczepiliśmy zatem laseczkę prosząc ja o poradę, gdzie moglibysmy się przekimać, bo wieczór się zbliża a nas zrobiono w konia, nie oferując pracy, do której przyjechaliśmy. Laska widząc ekipę bezradnych lecz wielkopytowych romantyków, postanowiła zabrać nas do siebie na chwilkę by pomóc znaleźć nam jakieś zahaczenie. Sytuacja się wyjaśniła na miejscu, gdy paker rozłożył się nieco znużony opowieściami Cluadii o Londku. Wtedy to właśnie mięśnie brzucha Claudii zgieły się wpół poszukując podrywaczowego penisa. Paker przebudził się z letargu i zaczął porządnie jechać z panną w niemal każdej pozycji. Odgłos rżnięcia i skrzypienia łóżka obudził babcię, mieszkającą pod naszym pokojem, która przyszła się poskarżyć na hałąsy docierające z góry. Babcia weszła w momencie, kiedy paker spuszczał się na twarz Claudii, co nieco podbudowało ta starszą panią, przywołując jej wspomnienia z młodości….

CLAUDIA

CLAUDIA

FORMAT FILMU: AVI
ROZMIAR FILMU: ~100 MB
Siedząc z kumplami w Londku kombinowaliśmy przy Teachersie jak ściągnąć do chałupy jakieś lachony – niekoniecznie polskiego pochodzenia. W Londku co prawda towaru masa, lecz jak się skusisz po jakiś towar – ktoś ci prowizorycznie może włożyć od tyłu kutasa. Na te sprawy trzeba uważać – miec cały czas oczy na około głowy, obserwując zwłaszcza podczas pobytu w dzielnicy dupodajnej Londka zwanej banalnie Soho. Zagnieżdżając się w uliczkach tajemniczego Londka natknęliśmy się nieraz na okoliczne odziane w skąpe spódniczki dupeczki, które zachęcały nas do wspólnego chędożenia. Nie skusiliśmy się jednak na to słysząc ich drobnomieszczański, rosyjski akcent. Temat rosyjski tego lata był wyniesiony na tapetę z powodu pogłoski o coraz większej ilości zachorowań rosyjskie rezydentki na rzerzączkowe zapalenie pochwy. Powiedziałem sobie… ho ho .. co to to nie… choć w majtochach mam trzecie plenum spółdzielni zenum, to nie mam zamiaru ryzykować mocząc swojego fajfusa w zapyziałej, zawirusowanej cipki. Jaka by nie była ładna, gładka, wygolona – to i tak nie miałem zamiaru skusić się na jakąkolwiek dupeczkę zza wschodniej granicy. Tak czy siak udałem się w dalsze zaułki, gdzie kręciło się dużo więcej fajnych, pachnących opalony dupodajnych lachonów. Postanowiłem zakręcić przy jednej z tych co tyłek wypychają wyżej niż głowę mają wkręcając, że mam niezły nieporządek w chałupie i chciałbym zrobić tam generalny porządek. Laska może nie wyglądała zbyt rewelacyjnie, jej szeroka spódnica zakrywała – zadawało się dość szeroką – dupę. Laska zgodziła się nieco odświeżyćmoje mieszkanko w zamian za drobną opłatę. Także postanowiliśmy rzucić wspólnie nieco okiem na stan mojego mieszkanka dzień później. Dzwonek do drzwi poderwał mnie nieco z siedzenia, a podbiegając do drzwi wyrąbałem szlifa o wystający wibrator, który zostawiła ostatnia laska, którą podejmowałem w domu – portugalska lodziara. Krew lekko zamroczyła widoczność przed oczyma, jednak nie uniemożliwiło mi to otwarcie drzwi. Poinformowałem tylko tą odzianą w wąskobiodrowe spodnie laseczkę, że cała chałupa jest praktycznie do sprzątnięcia, kiedy to zacząłem widzieć laskę wyraźniej. Zmieniłem zatem plany rzucając jej propozycję nie do odrzucenia dotyczącą zrobienia lodzika za 20 pandziaków. Zniechęcona i zdegustowana początkowo, w późniejszym terminie zgodziłą się już bez jakiegokolwiek marudzenia zginając się w kolanie i wychowując ruchy wahadłowe. Nieco później już po spuszczeniu się do otworu gębowego pani Klaudia będącą w Lonku rezydentką podejmującą polskich turystów, zaproponowała mi małą przechadzkę po niedostępnych dla przeciętnych turystów. Tutaj w zaułkach także poświęcono mi nieco czasu, czego efektem było zalanie ściany ciepłą spermą….

Zwiastun epizodu Dostęp do pełnego filmu

claudia


WEJDŹ Podrywacze poszukując wrażeń pośród angielskiej gawiedzi pubowej, wyrywając angielskie pasztety i niedociągnięcia natury, postanowili dać kres swym upokorzeniom. Czasy się zmieniają, dość walenia obwisłych dupeczek, macania cyców-zwisów i wylizywania nieogolonych cipeczek! Zdecydowaliśmy się na radykalne posunięcia, ruszając w miasto w poszukiwaniu dupeczek, które mogą zmienić nieopadające od kilku dni namioty w majtkach w obspermione ptaki. Jako że niedawno dotarliśmy do Londka – Zdroju, także odbijała nam się jeszcze kiełbasa krakowska z dużą ilością czosnku, co nie stanowiło jednak dla nas specjalnej różnicy – żadna laska nie oprze się podrywaczom! Wyszliśmy zatem na okoliczne ulice wietrząc przy tym nieco nieświeży chuch, zapijając go resztkami Stolnicznaja vodka. Mineliśmy pare azjatyckich dupeczek, które jednak szybko uciekły od nas, gdyż zauważyły że paker ma problemy gastryczno-kulinarne. Po prostu wział zbyt duży łyk ciepłej jak hawajskie powietrze wódki i zwrócił naturze resztki sałatki śledziowej, kiełbasy, buraczków oraz knedli nadziewanych suszonymi śliwkami. Cóż … mały spawik czasem nie jest zły – nie zrażeni tym faktem zatrzymaliśmy się obok pobliskiego przystanku autobusowego. Z pierwszego autobusu nie wyszedł nawet żaden człowieczek. Skoczyliśmy w międzyczasie po jakiegoś szczochowego angielskiego browara, w międzyczasie oczekując na kolejny autobus. Kiedy zatoczył się doubledeck pod przystanek – zauważyliśmy, że w drzwiach stoi niezła blondyneczka – zaraz gdy wysiadła chcieliśmy z nią zagadać, lecz Stolnicznaja spowodowała stwardnienie języka i nie mogliśmy wypowiedzieć ani słowa. Widać było że i pakerowi to alko dało się we znaki, gdyż co chwilę chodził za rynnę pozostawić szczocha. Podbiegliśmy szybko do laski, która wysiadła z busu. Jej tyłeczek świetnie bujał się przy zachodzącym angielskim słońcu, zupełnie jakby się huśtał na pokazie mody. Chcieliśmy złapać ją za tyłeczek, lecz w odpowiedniej chwili spostrzegliśmy, że za takie postępowanie moglibyśby dostać w ryło. Zaczepiliśmy zatem laseczkę prosząc ja o poradę, gdzie moglibysmy się przekimać, bo wieczór się zbliża a nas zrobiono w konia, nie oferując pracy, do której przyjechaliśmy. Laska widząc ekipę bezradnych lecz wielkopytowych romantyków, postanowiła zabrać nas do siebie na chwilkę by pomóc znaleźć nam jakieś zahaczenie. Sytuacja się wyjaśniła na miejscu, gdy paker rozłożył się nieco znużony opowieściami Cluadii o Londku. Wtedy to właśnie mięśnie brzucha Claudii zgieły się wpół poszukując podrywaczowego penisa. Paker przebudził się z letargu i zaczął porządnie jechać z panną w niemal każdej pozycji. Odgłos rżnięcia i skrzypienia łóżka obudził babcię, mieszkającą pod naszym pokojem, która przyszła się poskarżyć na hałąsy docierające z góry. Babcia weszła w momencie, kiedy paker spuszczał się na twarz Claudii, co nieco podbudowało ta starszą panią, przywołując jej wspomnienia z młodości…. DALEJ >>