Archiwa kategorii: monika

MONIKA

Nie tak dawno zwichnąłem nogę przy kręceniu epizodu z poprzednią laską. Stanąłem wtedy nieszczęśliwie na kabel elektryczny od magla, co spowodowało niemały zamęt przed oczyma i bielmem mi oczodoły zaszły kompletnie, przez co źle stanąłem na powierzchni, przewracając się o me cherlawe stopy. Niestety nie wstałem już z tej horyzontalnej pozycji. Na szczęście pod ręką miałem komórkę, dzięki czemu udało mi się zadzwonić po pogotowie. Zanim przyjechało pogotowie – wiedziałem, że moja noga będzie zagipsowana aż po jajca, przez co będę miał utrudniony dostęp do mojego wacka. Dlatego też szybkim ruchem ręki pojechałem na ręcznym ten ostatni raz. Minęło kilka tygodni, gips został zdjęty, a moje miejszkanie w tym czasie całkiem zarosło brudem, obierkami od kartofli, kaczanami od kapusty, ptasimi kupami oraz resztkami nadgniłego kartonu po pizzy. Jako że czułem się zdecydowanie lepiej i mogłem już stawiać pierwsze kroki, postanowiłem zamówić sprzątanie w moim mieszkaniu. Podczas dawania ogłoszenia zaznaczyłem, iż sprzątaczka musi być atrakcyjna i sympatyczna. Następnego dnia umówiliśmy się na sprzątanie, lecz laska która miałą przyjść nieco spóźniała się na to spotkanie. Jak się później okazało złapała gumę w rowerze, zatrzymała ją policja, a gdy jechałą przez las zostąła brutalnie napadnięta przez tubylca – ruchacza – gwałciciela. Na szczęście nic się nie stało, a że byłem już nieco rozgrzany przez pornucha z teresą orlowsky, który dopiero co obejrzałem, postanowiłem zaproponować Monice zrobienie laski za stówkę, by odkurzyć pajęczynę spod napleta oraz zdjąć złoża sera spod skóry. Monika mając praktykę z takimi tragicznymi przypadkami wzięła się zaraz za wylizywanie pytonga. Spuszczając się centralnie w jej paszczę udało mi się odetkać nieużywane od paru tygodni drogi, którymi wydobywa się sperma na zewnątrz. Tym sposobem upiekłem dwie pieczenie na jednym ogniu, mając mieszkanie oraz pytę wylizane, wysprzątane i odświeżone…!

MONIKA

Najgorzej jest zostawić nowy samochód gdzieś na zadupiu – albo ukradną, albo porysują… nawet nie zauważyłem kiedy skończyła mi się benzyna – na szczęście spotkałem miłą wieśniareczkę, która szybko przyniosła mi baniaczek benzyny… dzięki niej mój samochód jest nadal cały… postanowiłem dać jej stówę za wykazane zaagażowanie i bezinteresowną pomoc… W rewanżu Monika także bezinteresownie przeszła bezpośrednio do parteru, a ja postanowiłem wysmarować jej wiejską twarzyczkę kremem…. Takich wiejskich dziewcząt nam trzeba!

W ROLI GŁÓWNEJ… MONIKA!

Jak wieść gminna niesie w niedalekiej Rumunii nie panuje żadna ptasia grypa, a jednak pada tam drób i ptactwo. Jednak nie jest to wynikiem działania wszędobylskiego ostatnio wirusa H5N1. Powodem dlaczego w Rumunii wyginęły łabędzie jest ponoć to, że Rumuni prędzej dopływali do chleba, który został rzucony na taflę jeziora. Czy jest to prawdą – postanowiliśmy to sprawdzić. Tuż wcześniej postanowiliśmy się potrenować wraz z kadrą olimpijczyków, przygotowujących się do startu w Turynie. Próbowaliśmy doścignąć Tomasza Sikorę, próbowaliśmy przeskoczyć Adasia, lecz w życiu nie prześcigniemy tak wspaniałych sportowców. Tak czy siak spróbowaliśmy swoich sił w konkurencji biegu panczenistów, w której to główną siłę stanowią wyżej wymienieni Rumuni. Potrenowaliśmy, conieco… wyrwaliśmy też jedną z naszych biegaczek – ale epizodu Wam nie zaprezentujemy, bo byłby niezły skandal.. Po tych żmudnych przygotowaniach w wiosce olimpijskiej ruszyliśmy w trasę – prosto do Rumunii, aby tuż przed Olimpiadą zmierzyć się z Rumuńskimi. Tuż przed wjazdem wyszorowalismy dokładnie nasze fajfusy i spermowóz, gdyż Rumuni zwracają uwagę na czystość samochodów i pyt ich właścicieli przed wjazdem do kraju. Już chcieliśmy upomnieć, żeby celnicy sprawdzali lepiej laski które wyjeżdzają do Polski, ale już nie chcieliśmy ich denerować. Gdy już dotarliśy do sali, gdzie mieliśmy się zmierzyć z reprezentacją Rumunii – zaskoczył nas spory tłum polskich kibiców – Tuż przed wejściem jedna z polskich dupeczek okazała nam swą pierś z prośbą o podpis. Zostawiliśmy jej na piersi wytatuowany markerem numer telefonu. Zawody, które i tak przegraliśmy – bo Rumuni pierwsi zawsze doskakują do rzuconego na taflę lodu chleba – dostarczyły nam i tak sporo emocji. Zaraz po zawodach zajrzeliśmy do naszych telefonów – u każdego z nas było po 12 nieodebranych połączeń. Oddzwoniliśmy szybko – odebrała właśnie nasza fanka – Udaliśmy się czym prędzej pod wskazany adres, w międzyczasie biorąc szybki prysznic, rozciągając drąga i zeskrobując ser spod napleta, którego dobry kilogram zgromadził się pod zawinięta skórą. Drzwi otworzyła nam dupeczka, którą zapoznaliśmy przed wejściem do hali. Zostaliśmy po raz kolejny zaskoczeni, gdyż ekshibicjonistyczna poza tzw. nietoprz, który nam się ukazał w drzwich spowodował erekcję i erupcję wulkanu spermy u Pakera, który nie powstrzymał swoich zwieraczy i zapaskudził sobie spodnie. Małe piwko i kolega zabrał się do roboty. Nasza fanka założyła nawet okulary, gdyz dostała takiego wytrzeszczu, że jej oczy niemal wyskoczyły z oczodołów. Z wrażenia kolega walnął jej centralnie kilka mililitrów spermy do paszczy, a dzięki temu zapobiegliśmy znów malowaniu ścian, które ostatnio zbyt często nasza ekipa brudziła…

MONIKA

MONIKA

FORMAT FILMU: AVI
ROZMIAR FILMU: ~100 MB
Nie tak dawno zwichnąłem nogę przy kręceniu epizodu z poprzednią laską. Stanąłem wtedy nieszczęśliwie na kabel elektryczny od magla, co spowodowało niemały zamęt przed oczyma i bielmem mi oczodoły zaszły kompletnie, przez co źle stanąłem na powierzchni, przewracając się o me cherlawe stopy. Niestety nie wstałem już z tej horyzontalnej pozycji. Na szczęście pod ręką miałem komórkę, dzięki czemu udało mi się zadzwonić po pogotowie. Zanim przyjechało pogotowie – wiedziałem, że moja noga będzie zagipsowana aż po jajca, przez co będę miał utrudniony dostęp do mojego wacka. Dlatego też szybkim ruchem ręki pojechałem na ręcznym ten ostatni raz. Minęło kilka tygodni, gips został zdjęty, a moje miejszkanie w tym czasie całkiem zarosło brudem, obierkami od kartofli, kaczanami od kapusty, ptasimi kupami oraz resztkami nadgniłego kartonu po pizzy. Jako że czułem się zdecydowanie lepiej i mogłem już stawiać pierwsze kroki, postanowiłem zamówić sprzątanie w moim mieszkaniu. Podczas dawania ogłoszenia zaznaczyłem, iż sprzątaczka musi być atrakcyjna i sympatyczna. Następnego dnia umówiliśmy się na sprzątanie, lecz laska która miałą przyjść nieco spóźniała się na to spotkanie. Jak się później okazało złapała gumę w rowerze, zatrzymała ją policja, a gdy jechałą przez las zostąła brutalnie napadnięta przez tubylca – ruchacza – gwałciciela. Na szczęście nic się nie stało, a że byłem już nieco rozgrzany przez pornucha z teresą orlowsky, który dopiero co obejrzałem, postanowiłem zaproponować Monice zrobienie laski za stówkę, by odkurzyć pajęczynę spod napleta oraz zdjąć złoża sera spod skóry. Monika mając praktykę z takimi tragicznymi przypadkami wzięła się zaraz za wylizywanie pytonga. Spuszczając się centralnie w jej paszczę udało mi się odetkać nieużywane od paru tygodni drogi, którymi wydobywa się sperma na zewnątrz. Tym sposobem upiekłem dwie pieczenie na jednym ogniu, mając mieszkanie oraz pytę wylizane, wysprzątane i odświeżone…!

Zwiastun epizodu Dostęp do pełnego filmu

monika

MONIKA

FORMAT FILMU: AVI
ROZMIAR FILMU: ~100 MB
Najgorzej jest zostawić nowy samochód gdzieś na zadupiu – albo ukradną, albo porysują… nawet nie zauważyłem kiedy skończyła mi się benzyna – na szczęście spotkałem miłą wieśniareczkę, która szybko przyniosła mi baniaczek benzyny… dzięki niej mój samochód jest nadal cały… postanowiłem dać jej stówę za wykazane zaagażowanie i bezinteresowną pomoc… W rewanżu Monika także bezinteresownie przeszła bezpośrednio do parteru, a ja postanowiłem wysmarować jej wiejską twarzyczkę kremem…. Takich wiejskich dziewcząt nam trzeba!

Zwiastun epizodu Dostęp do pełnego filmu

monika


WEJDŹ Jak wieść gminna niesie w niedalekiej Rumunii nie panuje żadna ptasia grypa, a jednak pada tam drób i ptactwo. Jednak nie jest to wynikiem działania wszędobylskiego ostatnio wirusa H5N1. Powodem dlaczego w Rumunii wyginęły łabędzie jest ponoć to, że Rumuni prędzej dopływali do chleba, który został rzucony na taflę jeziora. Czy jest to prawdą – postanowiliśmy to sprawdzić. Tuż wcześniej postanowiliśmy się potrenować wraz z kadrą olimpijczyków, przygotowujących się do startu w Turynie. Próbowaliśmy doścignąć Tomasza Sikorę, próbowaliśmy przeskoczyć Adasia, lecz w życiu nie prześcigniemy tak wspaniałych sportowców. Tak czy siak spróbowaliśmy swoich sił w konkurencji biegu panczenistów, w której to główną siłę stanowią wyżej wymienieni Rumuni. Potrenowaliśmy, conieco… wyrwaliśmy też jedną z naszych biegaczek – ale epizodu Wam nie zaprezentujemy, bo byłby niezły skandal.. Po tych żmudnych przygotowaniach w wiosce olimpijskiej ruszyliśmy w trasę – prosto do Rumunii, aby tuż przed Olimpiadą zmierzyć się z Rumuńskimi. Tuż przed wjazdem wyszorowalismy dokładnie nasze fajfusy i spermowóz, gdyż Rumuni zwracają uwagę na czystość samochodów i pyt ich właścicieli przed wjazdem do kraju. Już chcieliśmy upomnieć, żeby celnicy sprawdzali lepiej laski które wyjeżdzają do Polski, ale już nie chcieliśmy ich denerować. Gdy już dotarliśy do sali, gdzie mieliśmy się zmierzyć z reprezentacją Rumunii – zaskoczył nas spory tłum polskich kibiców – Tuż przed wejściem jedna z polskich dupeczek okazała nam swą pierś z prośbą o podpis. Zostawiliśmy jej na piersi wytatuowany markerem numer telefonu. Zawody, które i tak przegraliśmy – bo Rumuni pierwsi zawsze doskakują do rzuconego na taflę lodu chleba – dostarczyły nam i tak sporo emocji. Zaraz po zawodach zajrzeliśmy do naszych telefonów – u każdego z nas było po 12 nieodebranych połączeń. Oddzwoniliśmy szybko – odebrała właśnie nasza fanka – Udaliśmy się czym prędzej pod wskazany adres, w międzyczasie biorąc szybki prysznic, rozciągając drąga i zeskrobując ser spod napleta, którego dobry kilogram zgromadził się pod zawinięta skórą. Drzwi otworzyła nam dupeczka, którą zapoznaliśmy przed wejściem do hali. Zostaliśmy po raz kolejny zaskoczeni, gdyż ekshibicjonistyczna poza tzw. nietoprz, który nam się ukazał w drzwich spowodował erekcję i erupcję wulkanu spermy u Pakera, który nie powstrzymał swoich zwieraczy i zapaskudził sobie spodnie. Małe piwko i kolega zabrał się do roboty. Nasza fanka założyła nawet okulary, gdyz dostała takiego wytrzeszczu, że jej oczy niemal wyskoczyły z oczodołów. Z wrażenia kolega walnął jej centralnie kilka mililitrów spermy do paszczy, a dzięki temu zapobiegliśmy znów malowaniu ścian, które ostatnio zbyt często nasza ekipa brudziła… DALEJ >>