gienia sex

Krążyliśmy dziś pod Krakowem w poszukiwaniu fajnej laseczki na podryw.. zahaczyliśmy o pewną wieś, z ktoej do Krakowa do jeżdża jedynie śmierdzący PKS. Pogoda pod psem – deszcz, wiatr, nie wiadomo co pada z tego nieba – przygarneliśmy dupeczkę z przystanku… jechała właśnie do roboty – fajną ma pracę – pracuje jako tancerka w klubie nocnym na Rynku w Krakowie.. o żesz w morde.. ale nam się laseczka trafiła.. Ale było południe, coś nam nie pasowało.. coś za wcześnie do roboty.. Podwieżliśmy ją więc do nas do domu na prywatny solo strip-tease. Panna odwaliła taki striptiz, że nam spodnie w okolicach krocza mocno stwardniały, więc POSUNELIŚMY się dalej.

Dodaj komentarz