gosia sex

Sobotnia noc – pyta swędzi po raz kolejny.. chciało by się poderwać jakiś towar… tak sobie pomyśleliśmy, że juz po żniwach – więc laski ze wsi pewnie stadami będą uderzały na dyskoteki do miasta. Nie trzeba już ubijac masła, ani chodzić po beczce z kapsutą… więc mając to pod uwagą uderzyłem w poszukiwania jakiś dupeczek do podwiezienia na wylotókach z miasta – było już dość późnow nocy, a laski przecież rano musiały wstać wydoić krowy.. jednak pomyślałem, że wcześniej mogłaby jakaś mnie wydoić – uderzyłem tak jak to wcześniej wspomniałem na jedną z wylotóek – faktycznie stało tu trochę dup – ale sporo też było jakiś karków – więc sobie odpuściłem – podjechałem kawałek dalej i faktycznie – natrafiłem na zziębniętą dupeczkę, która chciała dostać się na podkrakowską wieś. wsiadaj mała – powiedziałem – i ta zgrabnie umieściła swe jędrne ciałko na siedzeniu obok.. zaczęliśmy rozmawiać na temat życia na wsi, zabaw w błocie i ubijania świniaka.. laska była nieźle doświadczona – tak czy siak zaproponowałem uczynienie jakiejś rekompensaty za to podwiezienie – coż.. żeby nie było że to ja.. ale sama laska zaproponowała lodzika – pojechaliśmy w ustronne miejsce, gdzie ta osiemnastoletnia dupeczka zrobiła takiego lodzika jakiego jeszcze w życiu nie zaznałem – czuć fach w ręku – to kilkunastolenie doświadczenie w dojeniu krów teraz zostało wykorzystane w praktyce ….. uuuuughhhhhh

Dodaj komentarz