iza


WEJDŹ Mam nadzieję iż nie będziecie mieli nam za złe iż postaramy się nieco upolitycznić nasze podrywy, gdyż to co się w kraju dzieje, to krew zalewa już nie jednego. Chcemy zmian – mamy dość tych kłamliwych polityków! Postanowiliśmy aktualnie zmobilizowac się w terenie poszukując przedstawicieli naszego ugrupowania ruchaczy-podrywaczy w regionie. Uderzyliśmy zatem do pobliskich Katowic, gdyż na forum.podrywacze.pl zgłosił się do nas jeden z chętnych użytkowników, który chciałby rozpocząć budowę struktury Partii Ruchaczy na Śląsku. Zaparkowaliśmy samochód na parkingu, gdzie zaraz podszedł do nas parkingowy i zaczął coś gadać o 50zł za parkowanie. Puknij się w łeb sierściuchu rzuciłem mu na powitanie – w Krakowie parking maksymalnie 20 zyla kosztuje! Dobra dobra – nie tak hop siup powiedział parkingowy – trzeba negocjować – zaprosił nas zatem do swojej kanciapy w pobliskim hotelu. Po drodze zadzwoniliśmy także do naszego znajomego, aby przyszedł na spotkanie. No i właśnie wtedy rozpoczęły się pertraktacje. Pan parkingowy wyjął ku naszemu zdziwieniu swojego pytonga na stół. Iza, opiekunka duchowa naszej ekipy, która towarzyszyła nam tego dnia, nieco się zdziwiła widząc tak owłosionego kutafona. A nie była to pierwsza lepsza pyta którą widziała. Gość parkingowiec zasugerował nam następujące rozwiązanie – darmowy parking przez tydzień w zamian za pełny serwis jego osobistego żołądzia dokonany przez Izę. W tym momencie wszedł do kanciapy wzywany przez nas mistrzu84, który prosto z Zabrza uderzył do Katowic. Zdziwił go jednak widok kudłatego pytonga, wystawionego na stół przez parkingowego. Jednak nie mówiąc nic, zasiadł do pertraktacji. Zastanowiliśmy się chwilę – przecież nie przyjechaliśmy tu leżeć jak woły, tylko załatwiać interesy. A że w międzyczasie wyszła taka a nie inna sytuacja to mistrzu84 wykombinował aby nakręcić przy okazji epizodzik. Tak też uczyniliśmy – ja chwyciłem za kamerę, Mistrzu84 cykał fotki makro cipy Izy, która tego dnia wydawała się niesamowicie soczysta. Zaczęła się jazda – Iza nieco zacisnęła mięśnie odbytu, co spowodowało chwilowe utknięcie parkingowego penisa w cipce Izy. Jednak nieco masła ze śniadania, którego nie dokońćzył parkingowy, położonego na napletek zdecydowanie zmniejszyło tarcie. Strzał którego dokonał parkingowy dziad całkowicie uwolnił go od wszelich ciśnień, złości i nieprawości. Jednym ruchem ręki pokazał nam stałe miejsce na jego parkingu, do którego zawsze będąc w Katowicach możemy uderzać. Jedynym poszkodowanym z tego naszego obspermionego spotkania wyszedł Mistrzu84, który fotografując zbliżenia penisa mlaskającego w czeluściach cipy otrzymał w lewe oko piard śmierdzący. Nieco go to odurzyło, jednak tuż przy finale jego prawe oko zostało zapaskudzone sporą ilością spermy. To jednak spowodowało iż zaczął świeżo i trzeźwo myśleć, co ułatwiło nam późniejszą pertraktację w sprawie utworzenia oddziałów naszej Partii w Katowicach. DALEJ >>

Dodaj komentarz