jessica


WEJDŹ Podrywacze kontynuują zagraniczne wojaże. Jako że do Pragi mamy bliżej niż do Wawy – wyrwaliśmy się na podryw do pepiczków… Pokręciliśy się po starówce, gdzie spotkaliśmy miłą Jessicę… Laska jest pół Polką pół Czeszką.. jak to w życiu bywa.. sexwycieczki trwają przecież nie od dziś… Jessica zaprosiła nas do siebie do domu.. Po krótkiej gadce zapoznawczej nie wiem nawet kiedy gdy moja ręka znalazła się przypadkiem na jej pośladkach… Rozpieła mi rozporek a ja powiedziałem – Liż, tylko ładnie. Panna wzięła go do buzi, zaczęła wodzić po nim językiem. Ssała najlepiej jak potrafiła, wtem Michal pociągnał mnie mocno za włosy: Nie ssij, tylko liz … Rob to starannie dziwko. Chwyciłem ją mnie za glowę i zacząłem wpychać go jak najglębiej. Krzycząc z bólu wylilizaliśmy jej łechtaczke tak aby i ona zapomniała o bólu i na powrót oszalała z podniecenia. Ssałem łechtaczkę , a me palce lagodnie wchodzily w jej dupeczkę. Po chwili poczułem jej język na moim karku co już wogóle doprowadziło mnie do szału. W tym samym momencie lasja poczuła przeszywajacy ból, zaczęła znów krzyczeć, chciała sie wyrwać, ale trzymałem ją mocno i dwoma szybkimi ruchami zaglebiłem się w jej ciasnej cipeczce. Znów zacząłem lizać jej kark i mocno drażnić lechtaczke, szeptajac mi do ucha , ze jest moim marzeniem. Nie wiem co się z nią działo, nie wiem czy ból był jej przyjemnością, czy przyjemność bólem. Ona czuła że coraz szybciej i coraz mocniej ją penetruję , słyszac jej jęki straciłem poczucie rzeczywistości. Rozkosz tej chwili była tak wielka ze nie kontrolowaliśmy swych jęków i krzyków. Gdy poczułem jak się na nią spuszczam i ona przeżyła orgazm w sposób w jaki nigdy tego nie zaznałem. Byliśmy wykończeni… DALEJ >>

Dodaj komentarz