KAMILA

Po malutku wszyscy się starzejemy – latka lecą, zmarszczki na dupie sie pojawiają w hurtowych ilościach – z tej właśnie okazji – kolejnych urodzin – postanowiłem wręczyć mojej 40-to paro letniej koleżance typowo damski prezent – wielkiego męskiego pytongo-vibratora – Ewidentnie ta sytuacja rozgrzała koleżankę… Od razu się chciała odwdzięczyć – zaczęła bawić sie tym gadżetem w okolicy swojego zpojenia łonowego, a przy okazji drugą rączusią zajęła się moim wackiem. W te urodziny zamiast z szampana wystrzeliłem z mojego przyrodzenia.. jednym słowem – urodziny były bardzo bardzo ospermione!!! Ahhh.. takie mamusie mogłyby mi robić lodzika codziennie..

Dodaj komentarz