KRYSTYNA

Wybrałem się dziś z mojej podkrakowskiej wsi do Krakowa do hipermarketu na zakupy. Ochrona jednak nie chciała mnie wpuścić…. Na szczęście spotykałem pod sklepem dziewczynę promującą farby do włosów w tymże markecie, która aktualnie ma przerwę…. Po krótkiej gadce zapoznawczo-zaczepnej zaproponowałem napotkanej dziewczynie szybkiego lodzika :)). Pomimo wielogodzinnego zmęczenia i początkowej niechęci – panna zgodziła się na szybką i dyskretną akcję w toalecie hipermarketu… cała sytuacja dopiero się rozkręcała..

Dodaj komentarz