lesbijki


WEJDŹ Wczesnym rankiem, gdy nad miastem nie wyjżało jeszcze słońce ekipa podrywaczy wybrała się prosto z drink-baru, w krórym spędziła upojną noc, na dworzec. Odprowadzaliśmy właśnie dupeczki, których smak poznaliśmy ostatniej nocy. Kształtne wiejskie dziewczyny jak wiecie zawsze nam smakowały najlepiej – wychowane na naturalnych wsiowych wproduktach – są najbardziej rozochocone a przy tym i dobrze wykształcone fizycznie. Krążąc po dworcu dostrzegliśmy w kącie nieco zgrzybiałych i zapyziałych bezdomnych, którzy nie zwracając uwagi na okolicznych przechodniów i oczekujących na spóźnione pociągi pasażeró, w najlepsze uprawiali miłość francuską. Niezbyt nam przypadł do gustu ów widok, tak więc chwiejnym krokiem, wodząc rozmytym wzrokiem po okolicznych zaułkach zaczepiliśmy jakieś dupeczki na dworcu. Nie żeby tam od razu zaproponować jakiś taniec godowy (podczas gdy nasze pyty wyssane były do cna po nieprzespanej nocy), ale zawczasu trzeba było myslec o kolejnym wieczorze. Wybór pomiędzy oglądaniem dobrze znanych twarzy Romana, Andrzeja, Jana Marii i możliwości podejrzenia na żywo damskiego sexownego striptizu sprowokował nas do bardziej zdecydowanych działań w tym kierunku. Postanowiliśmy zbajerować laski wymyślając tekst o tzw. zwariowanej forsie. Laski miałyby dokonać jakiegoś extremalnego zadania w krókim czasie w zamian za odpowiednie wynagrodzenie. Zastanawialiśmy się czy tym zadaniem mogłoby być np. przebiegnięcie przez centrum miasta nago w samych skarpetkach w hełmie wojsk radzieckich z II Wojny Światowej, czy też przekopanie naszej sąsiadce Zofii ogródka końcówką drążka motyki, czy też sex z facetem z dwoma fajfusami. Jednak jak same laski stwierdziły – od kopania w ogródku mają już odciski na palcach, lecz z miłą chęcia maja ochotę na same siebie. Laski strzeliły sobie po browarku i zaczęły zabawę butelkami – jednej ewidentnie nie pasowała butelka po heinekenie, więc druga dupeczka spróbowała jej zasadzić butelke od naszego polskiego browara – żywczyka – i tu tkwił cały szkopuł – butelka naszego rodzimego piwka weszła jak w masło idealnie eksponując walory genitalne tej jędrnej laseczki. Już sam nie wiem czy to jedna z lasek dostała orgazmu, czy to wielkie ilości kiślu wydobyły się z jej cipki, niemniej jednak po całej wesołej zabawie językowe w poszukwiania najsłodszego smaku waginy, na pościeli ukazała się wielka plama – niemal taka jak na morzu przy zatonięciu tankowca! Tak oto lesby, które spotkaliśmy na dworcu zaprezentowały pierwszoligową zabawę swoimi małymi otworami, a podrywacze już poza oficjalnym kręceniem epizodu po raz kolejny mieli okazję otrzeć żołądzie o dopiero co penetrowane cipeczki! DALEJ >>

Dodaj komentarz