lesby, sex

Deszcz, zimno, psa nawet z domu byśmy nie wypuścili.. ale nic to… dysk już mieliśmy zawalony nowymi progamami z internetu.
Wyruszyliśmy do Krakowa na rynek po jakieś płyty – .. Po drodze zauważyliśmy 2 turystki… – zabraliśmy je na pokład naszego sexauta. Laseczki były nieco zdegustowane pogodą, więc przy okazji zaproponowaliśmy ciepłą herbatke.. zgodziły się jednogłośnie.. Zmęczenie dało im się we znaki bardzo mocno, gdyż grzecznie zapytały o możliwość odświeżenia pod prysznicem.. Już myśleliśmy o jakimś trójkąciku ze mną.. ale laski okazały się zorientowane les. OK.. no i dobrze.. bo kto jak kto ale kobiety same wiedzą jak siebie zaspokoić…

Dodaj komentarz