ODTWÓRZ ZWIASTUN

Data : 2007/02/23
–> Długość filmu : 14 minut
Ilość zdjęć : 182 zdjęć

Jakież było nasze zdziwienie, kiedy udając się wieczorową porą w kierunku centrum, natrafiliśmy na naszą byłą kursantkę, która „zaocznie” zdawała u nas egzamin na prawko. Siedziała w ogródku piwnym ze swoim bojfriendem, sącząc sake wymieszaną z jakimiś obrzydliwościami. Zauważyła nas niemal odrazu, początkowo się rumieniąc, lecz chwilę później po głębszej analizie sytuacji szturchnięciem ręki poinformowała swojego cienkiego w pasie, lecz dobrze napakowanego sterydami jegomościa, u którego w hurtowini arbuzów robimy często zakupy, iż jesteśmy chętni do przyjęcia pięści na twarz i kopów na tyłek. Widząc natychmiastową reakcję ziomka szerokiego w barach, udaliśmy się w trybie „bieg” jak najdalej, lecz nadal podążając w kierunku upragnionego wodopoju. Nieco nie zrozumieliśmy reakcji naszej byłej kursantki. Przecież była zadowolona z możliwości obciągniecia naszym chłopakom druta a fakt, że zaliczyła nareszcie za 6 razem ów egzamin. Być może ziomka zaniepokoiło zbyt długie zniknięcie jego laski podczas egzaminu i to, że po powrocie miałą nieco zlepione spermą włosy… Kto to wie… Z pewnością nie można nas winić za naciąganie, namawianie i oferowanie czegokolwiek. Laska miała widocznie wtedy ochotę na małe conieco i była na tyle śmiała, że położyła rękę na pycie naszego egzaminatora. Nie stanowiło jej także problemu possać nieco pytę i przyjąć na swoje ciało nieco spermy. Uciekając tak przez miasto wyglądaliśmy jak stado byków atakująca wsie i miasteczka, z tą różnicą, że nie mieliśmy rogów – przynajmniej tak się wydawało. Kiedy następnego ranka wsiedliśmy do naszego wozu egzaminacyjnego już na samym starcie przywitała nas szerokim uśmiechem pytając nas, dlaczego tak szybko wczoraj uciekliśmy z centrum, kiedy jej koleżanka z chłopakiem chcieli nam podziękować za zaliczony egzamin. W tym momencie nas zamurowało i kopara nam opadła do samej ziemi. Myśleliśmy że nasze buźki zostaną obite, a tu tylko dwójka sympatycznie wyglądających młodych ludzi chciała z nami pobrowarzyć… ale lepiej zawsze dmuchać na zimne. Wzięliśmy w obroty aktualną kursantkę, która do egzaminów podchodziła już trzykrotnie. Tym razem nie wiedzieć dlaczego – nie znała odpowiedzi na pytanie gdzie znajduje się przełącznik do włączenia wycieraczek. Jednak znając wcześniejszą przygodę koleżanki chwyciłą egzaminatorską pytę oburącz delektując się smakiem sera spod napleta i wydając przedziwne odgłosy wykonywała posuwiste ruchy. Tak się spodobała ta zabawa koleżance, że nawet kiedy sperma zaczęła penetrować jej układ pokarmowy, nie przestawała ruszać swą głową. W ten sposób spenetrowaliśmy kolejny otwór gębowy. Nasza kursantka stałą się pełnoprawną posiadaczką prawa jazdy. A nasze lędźwia całkowicie opróżnione musiały w szybkim tempie wyprodukować nowe zapasy spermy, gdyż niedługo szykował się kolejny egzamin z młodą dupeczką….

 

       

Dodaj komentarz