podrywaczki, siłacz

Po iście kristym wycisku, jaki mi sprawił nauczyciel wf-u zaczełam szukać jakiegoś miejsca by zlikwidowac liczne zakwasy w okolicach krocza i dalej podtzymać dobrą kondycję do olimpiady w rżnięciu. Traf chciał, że się spóźniłam do najbliższego osiedlowego klubu fitness – był on już zamknięty… Jednak z tego budynku wychodził jakiś umięśniony przystojniaczek… Zagadnęłam go o to, czy przypadkiem nie zna jakiejś innej siłowni w pobliżu… Cóż.. miałam farta… Tym kolesiem okazał się właściciel owego klubu fitness… Zaproponował mi karnet na cały miesiąc… Ale obiecał mi dać ostry wycisk, taki jak mają więźniowie w kamieniołomach, albo kasjerki w hipermarketach. Spoko.. zgodziłam się zatem i zaprosiłam tego przystojaniaka do siebie do mieszkania, żeby uzgodnić szczegóły dotyczące karty członkowskiej. Po chwili dowiedziałam się, że koleś ma nie tylko jest mistrzem pielenia i kopania ogródków u starszych emerytów, lecz w wolnym czasie na dość ekscentryczne hobby, gdyż przeprowadza dzieci przez jezdnię na pasach i odprowadza wózki na miejsce pod hipermarketami. Dość nietypowo jak na właściciela dużego klubu fitness, ale nic tam.. ważne że zgodził się w celu dobroczynnym przekazać 40 darmowych godzin w siłowni na rzecz naszego osiedlowego żłobka. Ten wielkoduszny gest uświadomił mnie, że są jeszcze naświecie ludzie dobroduszni i wielkopytni. Postanowiłam oddać się temu szczerosercowemu młodzieniaszkowi. Właściciel pyknął mnie tak ostro jak nikt przedtem. Zostałam tak wyuzdanie zerżnięta, że jego spermucha okleiła me zmęczone z wysiłku cycory. Strzałów po oczach nie było, jednak w nagrodę za tak wytrwałe dymanie otrzymałam 2 miesiące siłowni gratis… Przez następne kilka dnia bardzo mnie bolały jajniki .. juz to wiem jak to jest jak ktoś kopnie faceta w jaja – czułam się dokładnie tak samo… Wykorzystam ten karnet z siłowni na pewno!!!.

Dodaj komentarz