sylwia sex blowjob

Dziś nie mieliśmy szczęścia w podrywaniu lasek… same dzieciate albo zamężne.. w każdym bądź razie z każdego rogu w dowolnej chwili mógł wyjść jakiś zbir i nam obić twarzyczkę. Było już późne popołudnie tego bardoz gorącego lata, kiedy zbieraliśmy się już z plaży do Krakowa, zauważyliśmy fajną jędrną dupeczkę przechadzającą się w bikini… Podjechaliśmy bliżej, ona zatrzymała nas niemalże jak do kontroli drogowej… Aż przez chwilę pomyśleliśmy, iz nasza kochana polisja wyposażyła swe funkcjonariuszki w stroje plażowe – niemalże jak ratowniczki ze Słonecznego Patrolu. Już myśleliśmy, że zostaniemy spałowani, lecz laska poprosiła nas o podwiezienie do Krakowa.. hmm.. cóż.. jeśli tak sytuacja wygląda to jasne.. nie ma sprawy… ale też nie będziemy robić tego bezinteresownie. Widać słowa te trfiły do naszej koleżanki bardzo dosadnie, gdyś jej ręka, a chwilę podążające za nią gorące usta zaczęły pieścić, tarmosić i oblizywać pytonga….

Dodaj komentarz