W ROLI GŁÓWNEJ… RIO MARIA!

Wiosenny ciepły dzień, jeszcze może nie taki w którym to z gorąca paruje pyta a po jajcach spływają strumienie potu. Przechadzając się z pakerem wzdłuż jednej z ulic przy których mieszkaliśmy, obmyślaliśmy niecny plan poderwania jeszcze jednej laski w tych zupełnie nowych okolicznościach. Nie było to łatwe… trzeba było nagle dostosować się do sytuacji, w której to żel we włosach, białe skarpetki i mokasyny trzeba było zastąpić nową fryzurą, sexi obcisłymi spodniami, fajną kapotą na kark… Rozmyślając o tych nieziemskich ideach, nagle paker zaczął sprawdzać w parterze, czy asfalt jest równo wylany… hehehe właśnie zobaczyliśmy, że paker wdepnął w wielką psią kupę, leżącą centralnie na chodniku. Ci Angole nie mają zbyt wielu placów zabaw z piaskownicami ani ławek w parkach, gdzie psy mogą rozluźnić swoje zwieracze, by ulżyć swym cierpieniom i spokojnie zastanowić się nad sensem istnienia. Dlatego tyle psich odchodów można znaleźć na ulicach wielkich miast. Paker zabrudził sobie nowiutkie sandały z koziej pały prosto ze sklepu firmowego NEXT. Niestety musieliśmy szybko wrócić do domu, gdyż na widok zafajdanych butów pakera kilka starszych pań, czekających na autobus na przystanku, wpadło w konwulsję spowodowaną presynaptycznym wchłanianiem zwrotnym neurotransmiterów dopaminy oraz bólem głowy, bólem brzucha, potem i dreszczami. Wracając czym prędzej do hacjendy zaczepiła nas jakaś młoda kobieta – widać było od razu, że pochodzi z pańśtwa wielkich piłkarzy takich jak: Roberto Carlos, Ronaldinho – z Brazylii. Zrozpaczona dupcia szukała pomocy, pociechy i otuchy, gdyz kompletnie sfrandzolił jej się samochód. Po prostu się rozkraczył. PAker w międzyczasie wyczuł sprawę i szybkim krokiem oddalił się w kierunku domu obmyć śmierdzącego buta oraz jajca, gdyż wiedział że jeśli podrywacze zostali z piękną Brazylijką – z pewnością im się nie oprze… W międzyczasie podrywacz zabrał się za naprawę zepsutego samochodu. Wystarczyło praktycznie przetrzeć świece, wetknąć obluzowaną rurę tam gdzie trzeba i gitara grała… Rio Maria (nie mylić z najbardziej opiniotwórczym radiem w Polsce) była zachwycona! Skakała do góry z radości, aż wypadł jej sutek poza skąpą bluzeczkę. Zauważyliśmy to, a międzyczasie i Rio Maria zaczerwieniła się… Ekipa podrywaczy dostała po wielkim wielkanocnym buziaku, a podczas całowania ręka jednego z członków ekipy znalazła się na tyłeczku w momencie gdy w międzynarodowym języku migowym starał się wytłumaczyć, iż serdecznie zapraszamy ją do siebie. Rio Maria zrozumiała naszą intencję i zaraz żwawym krokiem podążyliśmy do domu. Tutaj niemal bez słowa zdjęła z siebie odzienie wierzchnie i tu także czekał na nią i nas z obmytymi jajcami. Wielkie rżnięcie rozpoczęło się od zapowiedzi, że paker jak sama nazwa wskazuje is a good fucker…. co potwierdziła sama Rio Maria pod koniec naszego spotkania, przyjmując na swe silikonowe cycki nieco pakerowej spermy…

Dodaj komentarz